Archiwum Polityki

PFP

No i na co mi przyszło... Napisałem limeryk:

Nad brzegiem rzeki Bramaputra
Przechadzał się poseł Putra
A choć upał był szczery
Wciąż wymyślał afery
I nie zgolił pod nosem futra.

Napisałem go zaraz po obejrzeniu „Wiadomości” w TVP, zrozumiawszy, że nic już innego nie pozostaje, jak śmiać się z tych polskich polityczno-aferalnych fars, które rozgrywają się na naszych oczach. Słowo farsa jest tu zresztą mocno na wyrost pochlebcze. Nadużyciem byłoby przecież porównywanie naszego narodowego spektaklu do „Mistrza Pathelina”, komedii rybałtowskiej czy commedia dell’arte.

Polityka 43.2009 (2728) z dnia 24.10.2009; Stomma; s. 96