Archiwum Polityki

Takie panują maniery

Dziennikarz telewizyjny, który relacjonował z pałacu ceremonię nominacji nowych ministrów, zwrócił uwagę, że spotkanie prezydent–premier przebiegło w dobrej atmosferze, a panowie – słuchajcie! słuchajcie! – nawet podali sobie ręce. Co za ulga, że na najwyższych stanowiskach w kraju są jeszcze ludzie, którzy od czasu do czasu wykonują gest powitania, zamiast gestu Kozakiewicza. W porównaniu z manierami prezydenta Wałęsy – który mówił, że Kwaśniewskiemu może podać najwyżej nogę – to i tak postęp.

Polityka 43.2009 (2728) z dnia 24.10.2009; Passent; s. 97