Archiwum Polityki

Szopka i kropka

Zbliża się końcówka roku: skrzypią długopisy, klikają laptopy, a kiedy ktoś staroświecki jak maszyna do pisania, to i poczciwe olimpie klekoczą. Satyrycy rozpisują na kukiełki postacie z szopki. Pamięć historyczna przypomina, że nawet za komuny I sekretarz, premier, ministrowie i szczególnie zasłużeni artyści musieli pofikać na sznurkach. Opowiadają, że najwięcej poprawek wnosił do swoich śpiewanek Cyrankiewicz. No a Gomułka po namowach i perswazjach zgodził się na występy w szopce, ale tylko w tekście napisanym na melodię poloneza.

Polityka 50.2009 (2735) z dnia 12.12.2009; Groński; s. 105