Archiwum Polityki

Fryderyk Chopin. Geniusz, dandys, człowiek z towarzystwa

Znów będzie wyjątkowo często gościł na kulturalnych salonach – w 2010 r. przypada 200 rocznica jego urodzin i Rok Chopinowski.

Chopinetto, tak nazywano go w Paryżu. On w młodzieńczym pisanym przez siebie „Kurierze Szafarskim” zwie się monsieur Pichon. George Sand mówiła o nim Chop, Heine nazywał go Rafaelem fortepianu, ale byli też tacy, jak Liszt czy Berlioz, którzy mówili po prostu: geniusz.

Fryderyk Chopin miał wszelkie dane, by odnieść sukces. Ale musiał wyjechać. Z Polski. Zachowując wszelkie proporcje, nie mniejszy życiowy sukces odniósł jego ojciec, choć przebył drogę odwrotną niż droga syna: z Francji do Polski.

Polityka 1.2010 (2737) z dnia 02.01.2010; s. 20