Archiwum Polityki

Janusz Lewandowski. Sprinter

Jego nominacja na unijnego komisarza do spraw budżetu dowodzi, że praca jednak popłaca. Zarówno ta dla innych, jak i nad sobą.

Nie sprawdziły się przewidywania, że dla Janusza Lewandowskiego Parlament Europejski będzie odstawką na boczny tor. Może tak by się stało, gdyby sam Lewandowski, który w 2004 r. został wybrany na europosła, potraktował to jak dobrze płatną synekurę dla polityka z zasługami, ale niezbyt wygodnego dla własnej partii, bo obciążonego odium prywatyzacji. On jednak podjął wyzwanie. I to nie byle jakie, został bowiem szefem komisji budżetowej. Jego zastępcy – dwaj Niemcy i Holender – mieli po 10, 12 lat europarlamentarnego stażu.

Polityka 1.2010 (2737) z dnia 02.01.2010; Kraj; s. 34