Archiwum Polityki

Andrzej Klesyk. Prezes-strażak

Czterdziestolatek. Szef PZU. Jeden z pierwszych Polaków z dyplomem Harvardu. Za marną państwową pensję kieruje firmą wartą kilkadziesiąt miliardów złotych.

Kiedy w Londynie, jako partner w firmie doradczej McKinsey, sam rekrutował ludzi do pracy, najchętniej zaglądał w ich podaniu do rubryki resume. Tam mógł się czegoś ciekawego dowiedzieć o człowieku. Dlatego jest pewien, że w jego resume, gdy starał się o przyjęcie na Harvard, mogły zainteresować dwie rzeczy. Po pierwsze to, że był człowiekiem zza żelaznej kurtyny, co na początku lat 90. budziło w Amerykanach wielką ciekawość. Po drugie, że profesjonalnie uprawia taniec towarzyski.

Polityka 1.2010 (2737) z dnia 02.01.2010; Kraj; s. 46