Archiwum Polityki

Koniec i Kropa

Czy dwie królowe, Trzej Królowie i kilka znanych gwiazd uratują Jerzego Kropiwnickiego? – zastanawiają się łodzianie na kilka dni przed referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.

Początek roku był dla Jerzego Kropiwnickiego, zwanego przez łodzian Kropą lub Kropaszenką, bardzo dobry. W sylwestrową noc publiczna telewizja po raz pierwszy od lat transmitowała łódzką imprezę. Po wspólnym występie królowych polskiej sceny: Maryli Rodowicz i Dody, prezydent Łodzi triumfalnie pozdrawiał Warszawę, która bawiła się znacznie skromniej.

W dniu Trzech Króli dał wolne magistrackim urzędnikom i apelował, by inni pracodawcy poszli w jego ślady. Przypomniał w ten sposób, że to on pierwszy wystąpił do Sejmu z inicjatywą, by święto to uczynić dniem wolnym od pracy.

Polityka 3.2010 (2739) z dnia 16.01.2010; Kraj; s. 18