Archiwum Polityki

Wiktor bez wiktorii

Porażka Wiktora Juszczenki to z pewnością koniec pewnego typu stosunków wzajemnych Polski i Ukrainy. Postawiliśmy na złego konia?

Juszczenko miał odmienić Ukrainę. Obiecał ostro zabiegać o członkostwo w Unii oraz wprowadzić kraj do NATO. Był dla nas gwarantem demokratyzacji. Wydawało się, że będzie pełnić urząd przez dwie kadencje, połączy Ukraińców i różne Ukrainy. Dzisiejszy wynik wyborczy – ledwie 5 proc. z górką – to prawdziwa klęska. Juszczenko przegrał nawet we Lwowie, gdzie jego pozycja wydawała się niezachwiana: Lwów głosował na Tymoszenko. Zakarpacie, które go popierało, zagłosowało na Wiktora Janukowycza.

Polityka 5.2010 (2741) z dnia 30.01.2010; Świat; s. 76