Archiwum Polityki

Seks to za MAO

Swingersi lubią bawić się w seks jak w zakupy, twierdzi seksuolog prof. Zbigniew Izdebski. Ależ skąd, mówią swingersi, SW to nie tylko wspólnota ciał. Dusz także. To subtelność i szał w

Doprosić się o rozmowę ze swingersem jest ciężko. Nie zależy nam na rozgłosie – i odkładają słuchawkę. Wreszcie kontakt: Ela, 32 lata. Mieszka z mężem w małej miejscowości blisko Warszawy. Pedagodzy. Pobrali się z wielkiej miłości i ponieważ uwielbiają seks. Kto go nie lubi, mówi Ela, nie zatraci się. Bo w swingersowaniu nie chodzi o to, żeby sobie podupczyć, od tego są agencje towarzyskie. Chodzi właśnie o zatracenie się.

Po pewnym filmie porno i lekturze swingersowego forum postanowili spróbować.

Polityka 5.2010 (2741) z dnia 30.01.2010; Ludzie i obyczaje; s. 78