Archiwum Polityki

Afgański ALFABET mundurowych

Afganistan jest jak rozsypany alfabet. Próbujemy z niego kleić słowa, ale cokolwiek napiszemy, Afgańczycy czytają to wspak. Wojskowi już wiedzą, że z tych literek eposu nie będzie, bo to po

A. Apocalypse Now.

„Siedząc tutaj chciałem być tam. Będąc tam, wciąż myślałem o powrocie do dżungli” – słowa kapitana Willarda z filmu „Czas Apokalipsy” (Apocalypse Now), wypowiedziane na innej wojnie prawie 30 lat temu, w Afganistanie nabierają szczególnej aktualności. W zasadzie czuje to większość polskich żołnierzy, którzy dawno temu chcieli wyremontować mieszkanie i skusili się na misję. Jeśli mają ich za sobą więcej niż trzy, to dom już dawno jest wyremontowany.

Polityka 6.2010 (2742) z dnia 06.02.2010; Na własne oczy; s. 100