Archiwum Polityki

Debata o przyszłości szkolnictwa wyższego

Poszukiwani na rynku pracy absolwenci, odpowiedzialni i entuzjastyczni nauczyciele akademiccy, dobre programy nauczania, otwarcie na świat – taki powinien być cel reformy polskich uczelni, o której debatowano w redakcji POLITYKI 23 marca. Pretekstem do zorganizowania debaty (moderatorem był red. Wawrzyniec Smoczyński) stały się strategie rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 r.: jedna, zwana ekspercką, przygotowana przez firmę Ernst&Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową na zamówienie MNiSzW, druga, rektorska, opracowana pro bono przez Fundację Rektorów Polskich. Ponaddwugodzinnej dyskusji przysłuchiwała się minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

Różnice zdań ujawniły się już na etapie oceny aktualnego stanu szkolnictwa wyższego: „Polska ugrzęzła daleko od świata”– mówił dr Bohdan Wyżnikiewicz, szef zespołu ekspertów. Przypomniał ogólne założenia swojej strategii, m.in. powołanie rad powierniczych, konkursy na rektora, przyznawanie dotacji dydaktycznych i badawczych na zasadzie kontraktów, odejście od sztywnego podziału na kierunki na rzecz elastycznie układanych programów dyplomowych. Prof. Jerzy Woźnicki, kierujący pracami nad strategią rektorów, uważa, że stan szkolnictwa wyższego jest zaledwie niezadowalający. Wśród najważniejszych propozycji swojej strategii wymienił układanie programów studiów w oparciu o krajowe ramy kwalifikacji, które ma przygotować ministerstwo, zapowiedział też nienaruszalność tradycyjnej ścieżki naukowej z doktoratem i habilitacją. Nie obyło się bez uszczypliwości. Prof. Woźnicki kontrstrategię nazwał „zbiorem nietrafnych i nierealistycznych propozycji”, natomiast o swojej powiedział, że najlepsi fachowcy od zarządzania nie byliby w stanie takiej napisać.

Polityka 14.2010 (2750) z dnia 03.04.2010; Nauka; s. 99
Reklama