Archiwum Polityki

Wężykiem

W piękny wiosenny dzień 24 marca szedłem Krakowskim Przedmieściem na Uniwersytet. Przechodząc obok Pałacu Prezydenckiego, zauważyłem niezwykłe – jak na ten senny budynek – ożywienie. Trwało poszukiwanie zaproszenia od prezydenta supermocarstwa dla prezydenta mocarstwa polskiego na szczyt nuklearny w Waszyngtonie. Nasz prezydent jest rozrywany – przez broń jądrową, przez Rosję i przez Amerykę. Nie wiadomo, w co najpierw bombę włożyć.

Miedwiediew zaprasza Kaczyńskiego na Kreml, oczywiście po to, żeby 9 maja ustawić go za Jaruzelskim, poniżyć prezydenta i nasz kraj.

Polityka 14.2010 (2750) z dnia 03.04.2010; Passent; s. 121