Archiwum Polityki

Ludzki Człowiek

Kiedy żył, zwykle byłem z Nim w zasadniczym sporze. Gdy zginął, ważniejsze stało się to, co dobrego chciał wnieść i wnosił do naszego życia.
Nie był łatwy. Ale też nie miał łatwo. Był liderem formacji radykalnej, a sam z natury radykałem nie był. Jego polityczne zaplecze było w dużej części brutalne, żądne rewanżu, często bezlitosne. A on był umiarkowany, empatyczny, ciepły, ludzki.

Kiedy przed wyborami robiłem z nim wywiad w gabinecie prezydenta Warszawy, zobaczył papierosy w kieszonce mojej koszuli.

– Chciałby pan zapalić?

– Jak można.

– Otworzymy okno, to się nie zorientują.

W urzędzie wprowadził zakaz palenia.

Polityka 16.2010 (2752) z dnia 17.04.2010; s. 8