Archiwum Polityki

Państwo po katastrofie

Tragedia pod Smoleńskiem pozbawiła państwo polskie prezydenta, członków jego Kancelarii, wicemarszałków Sejmu i Senatu, wojskowego dowództwa, wielu urzędników i polityków. Nie oznacza to jednak, że państwo pękło. Ale z pewnością znalazło się w punkcie zwrotnym.
Władze państwowe i instytucje państwa działają według reguł ustanowionych konstytucją i ustawami. Obowiązki prezydenta przejął natychmiast, zgodnie z konstytucją, marszałek Sejmu; ci, którzy mieli zastąpić tragicznie zmarłych, stawili się na swoich stanowiskach. Wystarczyło śledzić strony internetowe poszczególnych instytucji, by zobaczyć, że przybrane w żałobne barwy szybko informowały, że działają normalnie i kto przejmuje obowiązki. Prokurator generalny wszczął polskie śledztwo, władze rosyjskie zadeklarowały pełną wolę współpracy.

Polityka 16.2010 (2752) z dnia 17.04.2010; _PUSTY_; s. 11