Archiwum Polityki

Znam, to dam

Polskie banki wyszły z kryzysu obronną ręką, ale wciąż liczą straty po zbyt hojnie udzielanych pożyczkach. W tym roku mają się wreszcie zająć lojalnymi klientami. O kredyty hipoteczne będzie łatwiej. A co z zyskami z lokat?
Wzbiera fala tsunami, która może zagrozić polskim bankom” – tak niespełna rok temu ostrzegał Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK, a od niedawna członek Rady Gospodarczej przy premierze. Jego koledzy po fachu byli co prawda mniej dosadni, ale też z niepokojem patrzyli w przyszłość. Dziś możemy się uśmiechać na myśl o czarnych przepowiedniach, ale na początku 2009 r. naprawdę było o co się bać: po osłabieniu złotego istniała autentyczna groźba niewypłacalności wielu firm, doszło do skokowego wzrostu rat setek tysięcy kredytów hipotecznych, a banki miały poważne kłopoty z płynnością.

Polityka 16.2010 (2752) z dnia 17.04.2010; Rynek; s. 38