Archiwum Polityki

Silny na Olimpie

●●●●○○
God of War III, Wydawca: Sony, Platforma: PlayStation 3

Kratos w starogreckim znaczy tyle co „silny”. I jest to przydomek adekwatny do bohatera ze względu na aparycję, a także osobowość. Właściciele konsol PlayStation znają go dobrze z poprzednich odsłon klasycznej zręcznościowej sagi, której scenariusz oparto luźno na motywach greckiej mitologii. W „God of War III” zdradzony bóg powraca na Olimp. I wywołuje tam chaos, jaki mogłoby powodować pojawienie się dresiarza Silnego z „Wojny polsko-ruskiej” na warszawskich salonach. Nie jest to gra wymagająca pod żadnym względem. Naszym celem parcie naprzód przez mało skomplikowaną historię, znacząc nasz szlak tysiącem zamordowanych istnień ludzkich oraz boskich i półboskich (m.in. Heliosa, Hermesa, Herkulesa). Trzeba przy tym wykazać się refleksem i odrobiną taktyki. A również mocnym żołądkiem, gdyż sceny dekapitowanych wrogów czy wyrywanych gałek ocznych są miejscami niesmaczne (gra ze względu na sceny przemocy jest przeznaczona dla dorosłych).

Najnowszy „God of War” zachwyca rozmachem przestrzeni, przemyślanymi lokacjami, epickimi pojedynkami oraz spektakularną animacją. Udał się – co rzadkość – polski dubbing (głosów użyczyli m.in. Michał Żebrowski i Bogusław Linda). Podobał mi się też sposób, w jaki twórcy gry grają mitologicznymi bohaterami i wątkami, przetwarzając je na potrzeby elektronicznego medium. To gra, która nie udaje, że jest czymś więcej niż tylko rozrywką, za to niebywale wręcz dynamiczną, wciągającą i relaksującą.

Piotr Stasiak

Polityka 16.2010 (2752) z dnia 17.04.2010; Kultura; s. 49
Reklama