Archiwum Polityki

Skok Boba

Jak kto nie czuje, to i kowal nie wykuje – mawiała moja babka po kądzieli Stanisława. Święte słowa. To tyle o rozstrzygniętej właśnie sprawie Wawelu i więcej nic, bo godność i wielkość są rozstrzygnięciami arbitralnymi. Doświadczyłem tego kiedyś w sposób szczególny, a było tak: na igrzyskach olimpijskich w Meksyku w 1968 r. amerykański lekkoatleta Bob Beamon skoczył w dal 8 m i 90 cm ustanawiając nowy rekord świata, lepszy od poprzedniego o 55 cm.

Polityka 17.2010 (2753) z dnia 24.04.2010; Tym; s. 122