Archiwum Polityki

Teraz Szanghaj

Po igrzyskach olimpijskich w Pekinie przed dwoma laty teraz Szanghaj z okazji Expo 2010 ma pokazać światu potęgę nowych Chin. Rekordy zostały już pobite we wszystkich możliwych dziedzinach. Największy teren ekspozycji, odzyskany nad rzeką Huangpu, najwięcej uczestników (ponad 200), największy rozmach przedsięwzięcia (wysiedlonych 60 tys. mieszkańców, przeniesione 272 fabryki, w tym stocznię z 10 tys. pracowników, 5 nowych linii metra, dwa terminale na lotnisku, 31 tras ekspresowych). Największe koszty (30 mld euro kosztowała nowa miejska infrastruktura i 3 mld euro sama ekspozycja, czyli więcej niż pekińska olimpiada). Do tego spodziewana setka głów państw i 70–100 mln gości, głównie z Chin. Jak przed dwoma laty, mają poczuć narodową dumę, a przy okazji przewietrzyć się i – nie opuszczając granic – zobaczyć trochę świata. W nieformalnych igrzyskach architektonicznych z okazji Expo Chińczycy też mają mocną pozycję startową: z gigantycznym pawilonem narodowym (1), futurystyczną Słoneczną Doliną czy Wielką Muszlą, wielofunkcyjnym centrum kultury. Mocną pozycję mają Brytyjczycy ze swoim kolczastym pawilonem (2) oraz Francuzi, Japończycy i Finowie. Polska z pawilonem wycinankowym (3) mieści się gdzieś w peletonie. Na tym tle wyjątkowo mizernie przedstawia się (powstały ze środków prywatnych) pawilon USA. Codziennie tereny wystawowe ma odwiedzać 600 do 800 tys. osób. Czeka więc kolejny egzamin z bicia rekordu świata.
Polityka 18.2010 (2754) z dnia 01.05.2010; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10
Reklama