Archiwum Polityki

Państwo to my

Czy katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem i powódź w Polsce mają ze sobą coś wspólnego? Moim zdaniem – tak. Nie wiem, jak to „coś” nazwać – wiarą, że jakoś to będzie, niestarannością, krótkowzrocznością, luzactwem, lekceważeniem norm i przepisów, bylejakością, a może biedą i zacofaniem cywilizacyjnym?

Istnieją różne interpretacje polityczne katastrofy smoleńskiej. Pierwsza – prezydent został zabity. Nie zginął w katastrofie, ale został zabity. „…nie szanowali zabitego prezydenta.

Polityka 22.2010 (2758) z dnia 29.05.2010; Passent; s. 104