Archiwum Polityki

Na początku był deszcz

Małe potoki w oka mgnieniu zmieniły się w drapieżniki polujące na ofiary, a zwykle majestatyczna Wisła w potwora próbującego wydostać się z klatki. Żywioł zaczął atakować w górach, potem zszedł w doliny. Ruszyliśmy śladem jednej fali.
W piątek, 14 maja, IMiGW ostrzega: intensywne opady do poniedziałku do godz. 18 w woj. małopolskim i śląskim; mogą one spowodować liczne podtopienia, zniszczenia zabudowań, dróg i mostów oraz stwarzać zagrożenie dla życia. Mało kto zwraca uwagę na te informacje. Przecież deszcz pada z małymi przerwami od początku maja. Chociaż jest dolegliwy, można się z nim oswoić.

W sobotę, 15 maja, wciąż leje. Na Śląsku i w Małopolsce spóźniają się pociągi, bo deszczówka podmywa tory.

Polityka 22.2010 (2758) z dnia 29.05.2010; Na własne oczy; s. 108