Archiwum Polityki

Morąg na baterię

Ponieważ okazało się, że przybyła niedawno do Morąga amerykańska bateria rakiet Patriot w zasadzie przed niczym nie może nas ochronić, władze Morąga ogłosiły, że zamierzają uczynić z niej atrakcję turystyczną, na której dałoby się przynajmniej zarobić. Na razie atrakcją ma być czynna tylko raz na kwartał przez 30 dni, bo tyle czasu bateria i jej obsługa będzie spędzać w Morągu.

Co prawda oglądanie samych rakiet Patriot nie wchodzi w grę, ale już wiadomo, że zwiedzający będą mogli z bliska podziwiać 120-osobową amerykańską załogę baterii – zarówno na ulicach Morąga, jak też w miejscowym pubie Red, gdzie można będzie zobaczyć, jak Amerykanie grają w bilard.

Polityka 23.2010 (2759) z dnia 05.06.2010; _PUSTY_; s. 4