Archiwum Polityki

W cieniu czarnych skrzynek

Za sprawą czarnych skrzynek katastrofa smoleńska powróciła na pierwszy front politycznego konfliktu. Każdy znalazł w zapisach z tych urządzeń to, co jest potrzebne do ułożenia własnych puzzli.
Jarosław Kaczyński nie przyszedł na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym miano podjąć ostateczną decyzję o ujawnieniu stenogramów z nagrań. Przysłał pełnomocnika z zaskakującą uwagą, że zapis powinny najpierw poznać rodziny. O tym, że pełnomocnik nie zostanie wpuszczony, wiedział z góry, bo przecież jest prawnikiem konstytucjonalistą, a więc świadomie urządził polityczną demonstrację mającą na celu zapewne osłabienie efektu ujawnienia stenogramów.

Czego nie powiedział prezes, dopowiadali członkowie jego ugrupowania, formułując nawet bardzo skrajne opinie, żerujące na antyrosyjskich nastrojach czy wręcz je podsycające.

Polityka 24.2010 (2760) z dnia 12.06.2010; Temat tygodnia; s. 16