Archiwum Polityki

Nic na wiarę

Kończy się kampania – bodaj najdziwniejsza od 20 lat – przychodzi moment decyzji. Za chwilę zostaniemy sam na sam z kartką do głosowania. Waga tych wyborów jest nieporównanie większa niż kompetencje, jakie konstytucja przyznaje Głowie Państwa, i niż wskazywałaby na to niemrawa, niema kampania wyborcza. To może być rozstrzygająca faza głębokiego sporu, od kilku lat dzielącego Polaków, a zamkniętego w symbolach III i IV RP. Dla nas, publicystów i komentatorów POLITYKI, nie ulega wątpliwości, że to jest wciąż ten sam konflikt, odgrywany teraz w nowych maskach, że znów będziemy wybierać między PiS i nie-PiS, a to są jednak – mimo rozpylanej mgły frazesów – dwie bardzo różne wersje przeszłości i przyszłości kraju.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >