Archiwum Polityki

Proszę o ciszę

Jeden, jak się wydaje, wyciągnąć można generalny i przydatny na przyszłość wniosek z prezydenckiej kampanii wyborczej. Najlepiej by było (i dla nich, i dla nas przede wszystkim), gdyby się kandydaci najrzadziej odzywali. Trzy na to wskazują przynajmniej istotne przesłanki, ważniejsze bez porównania od eksploatowanego przez telewizję państwową do znudzenia faktu, że kandydat Komorowski używał pojęcia NATO wymiennie z np. Afganistan lub ZOMO. A oto i one. Po kolei:

1.

Polityka 26.2010 (2762) z dnia 26.06.2010; Stomma; s. 97