Archiwum Polityki

Wchłonąć przez rozproszenie

Głosujcie wszędzie, tylko nie zaraz za płotem lotniska, jeśli nie chcecie wykończyć członków komisji wyborczych – apelowali do uczestników największego polskiego festiwalu Open’er gdyńscy samorządowcy.
Już trzy minuty po zamknięciu urn wyborczych przeciągły ryk radości wyrwał się z tysięcy gardeł i przeleciał nad lotniskiem w Babich Dołach. Ta eksplozja szczęścia zbiegła się w czasie z ogłoszeniem we wszystkich kanałach telewizyjnych szacunkowych wyników wyborów. Jednak to nie ogłoszenie w telewizji zwycięstwa Bronisława Komorowskiego uradowało tak ludzi na lotnisku, a pojawienie się na scenie wokalisty Pele Almqvista ze szwedzkiej grupy The Hives. Zbieg okoliczności sprawił, że Pele uniósł białą koszulę i pokazał pępek, doprowadzając uczestników Open’er Festivalu w Gdyni do ekstazy, akurat w chwili, gdy Polska dowiedziała się, kto został zwycięzcą prezydenckiego wyścigu.

Polityka 28.2010 (2764) z dnia 10.07.2010; _PUSTY_; s. 16