Archiwum Polityki

Ostra jazda

Jedenaście lat temu były poseł LPR Witold Tomczak został w biały dzień zaczepiony przez policyjny patrol, gdy spokojnie jechał w Ostrowie Wielkopolskim ulicą jednokierunkową pod prąd.

Policjanci upierali się, że Tomczak łamie przepisy i nie zaprzestali interwencji, mimo że Tomczak, jak na parlamentarzystę przystało, starał się wyjaśnić im, że są „palantami” oraz że „kurwa, wy jeszcze nie wiecie, ale już tu nie pracujecie”, co znaczyłoby, że napastnicy w ogóle nie mieli prawa go zatrzymywać (okolicznością łagodzącą mogło być jedynie to, że o tym nie wiedzieli).

Polityka 28.2010 (2764) z dnia 10.07.2010; Fusy plusy i minusy; s. 95