Archiwum Polityki

Futbol się obronił

Finał był brzydki, przede wszystkim za sprawą Holendrów, którzy uznali, że dla powstrzymania Hiszpanów warto użyć każdego sposobu, z ciosami kung-fu włącznie. Może to jest jednak ostateczny dowód wielkości nowych mistrzów świata. Nie da się ich pokonać środkami konwencjonalnymi. Punktem odniesienia dla rywali stali się już dwa lata temu, gdy zdobywali mistrzostwo Europy. Teraz tylko utwierdzili świat w przekonaniu, że mają patent na sukces.

Mundial w RPA potwierdził, że w futbolu nie ma już miejsca na wielką improwizację.

Polityka 29.2010 (2765) z dnia 17.07.2010; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10