Archiwum Polityki

Trudno uwierzyć w wypadek

Juliusz Ćwieluch: – Pani nie poleciała do Moskwy zidentyfikować ciała męża...

Beata Gosiewska: – Ja uważałam, że byłam potrzebna tutaj na miejscu dzieciom. Miałam świadomość, że tam trzeba będzie spędzić kilka dni. A po drugie, że to będzie dosyć drastyczne. Zresztą już na tym spotkaniu rodzin w Novotelu odradzano nam, żeby w ogóle tam lecieć, co uważam, że było bardzo niewłaściwe. Wiele rodzin dało się namówić i nie poleciało. Informowano o tym, że tylko kilkanaście ciał jest w całości, że nawet nie ma czego szukać i zbierać.

Polityka 30.2010 (2766) z dnia 24.07.2010; Temat tygodnia; s. 14