Ja My Oni

Co z nas za dzieci

Magdalena Kryczka absolwentka psychologii i pedagogiki socjalnej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracuje w  Ośrodku Lux Med Tabita w Konstancinie z osobami starszymi i przewlekle chorymi. Jako trener i coach współpracuje z firmami doradztwa personalnego. Magdalena Kryczka absolwentka psychologii i pedagogiki socjalnej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracuje w  Ośrodku Lux Med Tabita w Konstancinie z osobami starszymi i przewlekle chorymi. Jako trener i coach współpracuje z firmami doradztwa personalnego. Leszek Zych / Polityka
Rozmowa z Magdaleną Kryczką, psycholog, o tym, jak poradzić sobie, gdy życiową koniecznością dla bliskiej osoby staje się dom opieki.

Joanna Sawicka: – Coraz więcej rodzin staje przed dylematem: jak zapewnić opiekę swoim rodzicom. Czasem jedynym rozsądnym wyjściem jest dom opieki, ale wiele osób ma opory przed umieszczeniem tam taty czy mamy. Na ile tę decyzję utrudnia stereotyp, że w godny sposób możemy zająć się rodzicami jedynie samodzielnie w domu?
Magdalena Kryczka: – Rzeczywiście, funkcjonuje u nas schemat: jeżeli ktoś umieszcza rodzica w domu opieki, to znaczy, że już go nie kocha i pozbywa się go.

Ja My Oni „Szczęśliwie dorosnąć” (100004) z dnia 07.03.2012; Dojrzeć; s. 64