Ja My Oni

Chorzy na młodość

Mamy globalny przymus bycia młodym i od razu widać bolesną sprzeczność: doświadcza go społeczeństwo, które się starzeje. Mamy globalny przymus bycia młodym i od razu widać bolesną sprzeczność: doświadcza go społeczeństwo, które się starzeje. Templer / Corbis
Jak pogodzić się z upływem czasu w świecie, który nie akceptuje starości.
„Osiągnęliśmy etap, kiedy operacje plastyczne stały się elementem obowiązującego kodu kulturowego. Są dostępne jak wizyty w sklepie obuwniczym” - zauważa pisarka Dominique Browning.UpperCut Images/EAST NEWS „Osiągnęliśmy etap, kiedy operacje plastyczne stały się elementem obowiązującego kodu kulturowego. Są dostępne jak wizyty w sklepie obuwniczym” - zauważa pisarka Dominique Browning.

Nie ma zgody na starzenie się. Zwłaszcza publiczne. Rok temu 52-letnia wściekła dziennikarka stacji BBC Miriam O’Relly poinformowała media, że przełożony poprosił ją o zlikwidowanie zmarszczek botoksem. Gdy odmówiła, zdjął ją z wizji. Program o życiu na wsi, który prowadziła od lat, miał być teraz przeniesiony do lepiej oglądanego pasma, tak więc dojrzała twarz prezenterki wydała się producentom kompletnie nie na miejscu. Młodszym widzom mogła przypominać o bolesnym upływie czasu, starszych nieprzyjemnie skonfrontować z własnym lustrem.

Ja My Oni „Szczęśliwie dorosnąć” (100004) z dnia 07.03.2012; Dojrzeć; s. 67