Ja My Oni

Czyściec za życia

Gdy człowiek traci dobre imię

Dlaczego większość ludzi – nie czekając na potwierdzenie zarzutów i sądowy wyrok – bierze udział w piętnowaniu, wymierzaniu społecznej kary? Dlaczego większość ludzi – nie czekając na potwierdzenie zarzutów i sądowy wyrok – bierze udział w piętnowaniu, wymierzaniu społecznej kary? Maciej Sieńczyk
Jak to jest, gdy większy lub mniejszy błąd, słabość charakteru albo tylko fałszywe oskarżenie sprawiają, że szanowany dotąd człowiek traci dobre imię.

Z dnia na dzień zostałem zdegradowany do zera – mówi Mirosław Wądołowski, burmistrz Helu, aresztowany w 2007 r. w głośnej sprawie posłanki Beaty Sawickiej pod zarzutem przyjęcia łapówki od agentów CBA, w końcu – w 2014 r. – prawomocnie uniewinniony przez sąd. Koszmarne były dwa pierwsze tygodnie w areszcie. Co godzinę przez radio nadawano komunikaty o aferze z jego udziałem. – Nie mogłem już tego znieść – wspomina. Po tygodniu trafił do celi, gdzie był mały telewizor.

Ja My Oni „Jak przetrwać życiowe dramaty” (100082) z dnia 26.05.2014; Gdy jest inaczej, niż być miało; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Czyściec za życia"