Ja My Oni

Prymusów nie wybieramy

Przywódcy niezbyt wybitni

Mirosław Gryń / Polityka
Dlaczego osoby o błyskotliwej inteligencji i perfekcyjnych umysłach w demokratycznym starciu przegrywają z przeciętniakami.

Ktoś kiedyś zwrócił uwagę, że ludzie o najbardziej błyskotliwych umysłach politycznych, np. Henry Kissinger czy Zbigniew Brzeziński, doradcy amerykańskich prezydentów, nigdy nie zrobiliby kariery, gdyby ubiegali się o stanowiska wybieralne w powszechnych głosowaniach. „Niezwykła pewność siebie, żelazna logika, wysokie wymagania wobec innych, niska tolerancja dla głupców, pustosłowia i hipokryzji – a tego wszystkiego wokół w bród – sprawiały i sprawiają, że przyklejano mu notorycznie etykietkę aroganta” – pisze Andrzej Lubowski w biografii Brzezińskiego „Zbig.

Ja My Oni „Psychologia i polityka” (100095) z dnia 26.04.2015; Ci, którzy rządzą; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Prymusów nie wybieramy"