Ja My Oni

Ukłonem i sztyletem

Dzieje polityki jako historia spisków, intryg i konszachtów

Przepych wersalskiego dworu na obrazie Jeana-Léona
Gérôme’a „Ludwik XIV przyjmuje Kondeusza Wielkiego”. Przepych wersalskiego dworu na obrazie Jeana-Léona Gérôme’a „Ludwik XIV przyjmuje Kondeusza Wielkiego”. Hervé Lewandowski/RMN-GP / BEW
Intrygi, plotki, konszachty, spiski, eliminacja rywali – jak gra dworska wpływała i wciąż wpływa na dzieje świata
Niccolo MachiavelliCorbis Niccolo Machiavelli

Po przebudzeniu króla Ludwika XIV wkraczali lekarz i chirurg, po czym „nacierali i nieraz zmieniali mu koszulę, gdyż król się bardzo pocił”. Monarcha był zawsze czujny: „Patrzał w prawo i w lewo, gdy wstawał z łóżka, gdy się kładł, gdy jadł, gdy przechodził przez swe apartamenta lub chodził na spacery po ogrodach Wersalu, gdzie tylko dwór miał prawo mu towarzyszyć” – pisał książę de Saint-Simon w swych XVIII-wiecznych „Pamiętnikach”.

Ja My Oni „Psychologia i polityka” (100095) z dnia 26.04.2015; Władza od kuchni; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Ukłonem i sztyletem"