Jak urozmaicić związek?

Nasze małe misteria
Jakie znaczenie dla związku mają rytuały, czyli utrwalone sposoby spędzania czasu we dwoje?
Niedziela (czytanie w łóżku), obraz P.J. Crooka
www.bridgemanart.com/Photopower

Niedziela (czytanie w łóżku), obraz P.J. Crooka

Słowo rytuał pochodzi od łacińskiego ritus, które odnosiło się do symbolicznych czynności, składających się na obrzędy religijne czy praktyki magiczne oraz utrwalonych, powtarzalnych sposobów postępowania, prowadzących do określonego celu. W związku dwojga ludzi celem jest utrwalanie ich uczuć.

Brytyjska psycholog dr Sue Johnson, twórczyni terapii skoncentrowanej na emocjach, przekonuje, że rytuały angażują emocjonalnie i fizycznie, a więc kształtują naszą przynależność do związku. Pomagają także nadać mu strukturę i zbudować w obu partnerach poczucie, że jest wyjątkowy.

Dlatego zanim para zdecyduje się na określone sposoby wyjątkowego spędzania czasu razem, powinna dokonać bilansu związku. Nie zaszkodzi spisać swoje potrzeby, oczekiwania wobec samego siebie i partnera, a także cele, jakie stawiamy przed sobą i związkiem na najbliższy czas i na kolejne 5–10 lat. To pokaże, jakiego rodzaju rytuały mogą pomóc. Jeśli partnerzy są zestresowani, przyda im się czas spędzany w spokojnej, romantycznej atmosferze. Jeśli potrzebują w życiu zastrzyku energii, lepiej by wymyślili dla siebie jakiś rodzaj fizycznej aktywności.

Wprowadzanie w życie pomysłów natychmiast i wielu jednocześnie raczej nie przynosi efektów. Na odnalezienie odpowiedniego potrzeba czasu. Zawsze jednak w końcu znajdzie się jakieś małe misterium, jakiś rodzaj wspólnego celebrowania urody życia, który obojgu przyniesie radość i spełnienie.

Każdy związek się zmienia i rytuały z początkowego okresu niekoniecznie muszą sprawiać radość po latach. Wtedy trzeba je zastąpić nowymi, a nie martwić się, że stały się uciążliwym przyzwyczajeniem. Już samo poszukiwanie ożywia związek.

Wybierając rytuały, warto też pamiętać, że aby zbudować pełny związek, trzeba harmonii w sferach ciała, umysłu i duszy. Zaniedbanie choćby jednego elementu sprawia, że relacja jest uboższa.

Nasze małe święta

Z 365 dni w roku każda para może wybrać kilka dat, w których zdarzyło się coś ważnego i osobistego. Joanna ze wzruszeniem opowiada, jak od 48 lat 23 kwietnia, w rocznicę ich poznania się, mąż przynosi jej kwiaty. Są inne mniej oczywiste daty: rocznica zaręczyn, założenia firmy czy kupna pierwszego nowego samochodu. Karolina i Sebastian, menedżerowie, świętują osiągnięcie choćby najmniejszego wyznaczonego celu. Butelką dobrego francuskiego szampana.

Nasz stół

Zakupy, gotowanie, dekoracja stołu, posiłek też mogą być rytuałem. To niby banalne czynności, które jednak przy odrobinie wysiłku mogą sprawić ogromną przyjemność. Rzecz w tym, że robi się razem coś konkretnego, a przy okazji można wykazać się kreatywnością i wprowadzić w związek odrobinę ożywczej zdrowej rywalizacji. W samym jedzeniu jest zresztą coś zmysłowego – szczególnie przy kolacji.

Karolina i Sebastian nie mają zbyt wiele czasu na przygotowanie wykwintnych posiłków w domu, więc raz w tygodniu umawiają się na wspólny lunch. Żeby było ciekawiej, wprowadzili zasadę, że przez trzy miesiące restauracja nie może się powtórzyć. Miejsce wybierają na zmianę. Zgodnie twierdzą, że staranie, by znaleźć miłe i zaskakujące dla partnera miejsce, jest bardzo ekscytujące. Przy domowym stole z początku umawiali się na codzienną poranną kawę. Okazało się jednak, że to rytuał nie dla nich – początek dnia był zbyt nerwowy. Teraz każdego wieczoru, już spokojni i zrelaksowani, piją herbatę w łóżku.

Nasza wanna

Nie każdemu krzątanie się wokół stołu musi odpowiadać. Marianna (15 lat w związku, 7 w małżeństwie) opowiada, że jej mężowi wydało się to sztuczne. I choć propozycję wprowadzenia w ich życie rytuałów ocenił początkowo jako fanaberię żony, na jej kolejny pomysł zgodził się z ochotą. Raz w tygodniu zażywają wspólnie kąpieli w pianie. Są świece, olejki, puszyste ręczniki, muzyka relaksacyjna, przekąski. Taki wieczorny seans przynosi im rozluźnienie i poczucie bezpiecznej bliskości. Dostrzegli też, jak ważne jest poznawanie i akceptacja swoich ciał takich, jakie są. Inna para dwa razy w roku wynajmuje na noc pokój hotelowy w swoim mieście lub w najbliższych okolicach. Ich seks w miejscu kojarzonym z ukradkowymi romantycznymi schadzkami nabiera innego smaku.

Nasza sypialnia

Równie miłym rytuałem kończącym dzień jest wspólne zasypianie. Chodzi o dotyk, przytulenie, objęcie ramieniem. Psychiatra Mark Goulston, amerykański wykładowca i praktyk, w artykule dla „Psychology Today” kładzenie się do łóżka o tej same porze wymienił wśród 10 rytuałów szczęśliwych par na pierwszym miejscu. Jest to o tyle ważne, że w ciągu dnia mało która para ma czas, aby dać sobie fizyczną bliskość. Ale czasami dobrze te cielesne rytuały oddzielić od seksu. Jeśli zawsze będą się nim kończyć, szybko zaczną kojarzyć się wyłącznie z grą wstępną. A przecież i one są pełnym, zmysłowym przeżyciem.

Myśląc o wspólnym wieczorze, warto przypominać sobie biblijne zdanie „niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”. Jeśli para jest w stanie chwilowej zimnej wojny, powiedzenie sobie „nawet jak się na ciebie złoszczę, to nie przestaję cię kochać” jest oczyszczające. Ale rozmowy o tym, co złego dzieje się w związku, lepiej nie przeprowadzać wieczorem. Łóżko nie jest dobrym miejscem na rozliczenia. W nim można przed snem poczytać lub po prostu przez kilka chwil razem poleniuchować. Albo zaplanować wspólny dzień przeznaczony na rozwój duchowy.

Nasze dusze

Marianna i Maciej w swoich planach uwzględniają raz w miesiącu jakieś kulturalne wydarzenia. Bilety kupują z wyprzedzeniem, żeby nie móc w ostatniej chwili wymówić się obowiązkami. Do każdego wyjścia dokładnie się przygotowują: przed koncertem czytają o kompozytorach, przed przedstawieniem szukają informacji o autorze i aktorach. Później dzielą się wrażeniami, na czym czasami schodzi im do późnej nocy.

Magda i Łukasz w każdą środę idą do kina. Niektórzy znajomi nie mogą zrozumieć, jak można pozwolić, żeby tak często ich trójkę dzieci kładła spać opiekunka. Magda odpowiada, że dzieci więcej mają pożytku z zadowolonych rodziców, którzy raz na tydzień w kinie będą się przytulać na dobrym filmie, niż ze sfrustrowanych tym, że nie mają czasu tylko dla siebie.

Wiele par zaspokaja potrzeby duchowe, uczestnicząc w obrzędach religijnych. Te niezwiązane z żadnym wyznaniem mogą wspólnie medytować – w milczeniu albo słuchając wspólnie relaksacyjnej muzyki. Dobre są także joga, bieganie lub jakaś inna forma sportu, którego nie należy traktować jedynie jako sposobu na budowanie kondycji fizycznej, ale jako wspólne przekraczanie granic i mentalny trening. To także dobra okazja do okazania sobie wsparcia i motywacji.

Wspólne rytuały pozwalają utwierdzić się w przekonaniu, że jesteśmy głęboko związani z kochanym przez nas człowiekiem. Pozwalają też zorientować się w temperaturze związku, wychwycić w porę symptomy kryzysów, a także docenić i cieszyć się relacją, którą budujemy. Dają każdemu z partnerów poczucie ważności, a tym samym przyzwolenie na autonomiczność. Są zresztą budujące tylko wtedy, kiedy każdy potrafi zadbać o swoje osobiste potrzeby – znaleźć czas na pobycie w samotności, pomyślenie o sobie, chwilowe wyłączenie się nie tylko z codzienności, ale też ze związku, by spojrzeć na niego z koniecznym dla wspólnego zadowolenia dystansem.

Szczęścia w związku żadne rytuały oczywiście nie gwarantują. Czynią je jednak bardziej prawdopodobnym. A to już bardzo dużo.

***

Pięć godzin dla szczęścia

Recepta amerykańskiego psychologa i terapeuty Johna Gottmana na codzienne umacnianie więzi, sporządzona na podstawie badań nad setkami par.

ROZSTANIA

Zanim pożegnacie się rano, przed wyjściem do pracy, dowiedzcie się o przynajmniej jednej rzeczy, która tego dnia czeka waszego partnera.

czas trwania: 2 minuty x 5 dni roboczych

razem: 10 minut

WYRAZ PODZIWU I UZNANIA

Znajdźcie codziennie jakiś sposób na wyrażenie uznania dla partnera.

czas trwania: 5 minut x 7 dni

razem: 35 minut

COTYGODNIOWA RANDKA

To relaksujący sposób utrzymania więzi z partnerem. Zadawajcie sobie pytania, które udoskonalą mapy świata partnera, i zwracajcie się ku sobie. Rozmawiajcie też o swych planach, celach, codzienności...

czas trwania: 2 godziny tygodniowo

razem: 2 godziny

WSPÓLNE SPOTKANIE

Pod koniec dnia usiądźcie razem, by porozmawiać spokojnie i złagodzić swój stres.

czas trwania: 20 minut x 5 dni roboczych

razem: 1 godzina 40 minut

UCZUCIE

Całujcie się, przytulajcie, chwytajcie za ręce i dotykajcie, gdy jesteście razem. Okażcie sobie pozytywny gest na dobranoc. Niech będzie on wyrazem czułości…

czas trwania: 5 minut x 7 dni

razem: 35 minut

Łącznie 5 godzin.

***

„Pamiętajcie, że poświęcenie kilku minut dziennie na poprawę sytuacji waszego związku korzystniej wpłynie na wasze zdrowie i długość życia niż ćwiczenia w klubie fitness”.
J.M. Gottman

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną