Ja My Oni

Recepta na sensowną rozmowę

Przez tysiące lat ludzkiej historii dialog pozwalał budować i utrzymywać ład społeczny. Przez tysiące lat ludzkiej historii dialog pozwalał budować i utrzymywać ład społeczny. Mirosław Gryń / Polityka
Dlaczego zamiast tylko się komunikować, jak najczęściej powinniśmy prowadzić dialog.

Jest sierpień, sezon urlopowy, para przyjaciółek spędza razem wieczór: Julia (która marzy o wyjeździe, ale w tej chwili jest to dla niej finansowo nieosiągalne) i Marta (która co prawda jedzie na wakacje, ale z coraz bardziej kłopotliwym partnerem). Wyobraźmy sobie dwa warianty rozmowy między kobietami. Pierwszy byłby oparty na konwencjonalnej komunikacji.

Julia: „Jak twoje plany na lato? Wyklarowały się?”. Marta (zdawkowo, wiedząc, że Julia ma problemy finansowe): „Tak, we wrześniu lecimy z Tomkiem na Maltę”. Julia (w duchu współczując przyjaciółce z powodu partnera): „Malta. Zazdroszczę!”. Marta: „Wiesz, że z Markiem mi się nie układa. Wolałabym zostać w domu”. Julia: „E, tak tylko mówisz. Urlop z Markiem będzie dla ciebie lepszy niż żaden. Wszyscy potrzebujemy od czasu do czasu odpocząć”.

Trzymając się standardowych reguł komunikacji i zarazem myśląc schematycznie, przyjaciółki nie doświadczyły, a tym bardziej nie ujawniły w pełni swoich odczuć. W efekcie nie odkryły obustronnie korzystnych możliwości wynikających z sytuacji.

Oto jak ich spotkanie mogłoby się potoczyć w wariancie drugim, gdyby zdecydowały się na dialog. Julia: „Jak twoje plany na lato? Wyklarowały się?”. Marta (czując niepokój wywołany perspektywą kolejnych kłótni z partnerem i świadomością tego, że Julii nie stać w tej chwili na potrzebny jej urlop): „Tak, we wrześniu lecimy z Tomkiem na Maltę. Nie mam ochoty na te wakacje. Wolałabym pojechać gdzieś z tobą – może gdzieś bliżej, na krócej?”. Julia (w pierwszej chwili spłoszona): „Jestem potwornie zmęczona.

Ja My Oni „Jak się dogadać” (100110) z dnia 01.08.2016; Jak mówić; s. 12
Reklama