Czy mitomania jest zawsze zaburzeniem?

Kiedy czarne jest białe
Czym jest Pseudologia fantastica, czyli mitomania.
Częste konfabulowanie jest objawem zdarzającym się w wielu typach zaburzeń osobowości.
Leemage/EAST NEWS

Częste konfabulowanie jest objawem zdarzającym się w wielu typach zaburzeń osobowości.

Nasza córka, podająca się za osobę czarnoskórą pochodzącą z mieszanej rodziny, jest w rzeczywistości biała, tak samo jak my – napisali w 2015 r. rodzice Rachel Dolezal, śniadej kobiety z burzą ciemnych loczków. Osoby uważanej za artystkę afroamerykańską, która wykładała przedmioty związane z historią mniejszości afroamerykańskiej, była przewodniczącą NAACP – organizacji działającej na rzecz mniejszości rasowych w Spokane, w stanie Waszyngton – i twierdziła, że była ofiarą przynajmniej ośmiu udokumentowanych przestępstw na tle rasowym. Oświadczenie opublikowały media, okraszając je zdjęciami Dolezal z dzieciństwa i młodości, na których widać niebieskooką blondynkę z piegami. W obliczu skandalu kobieta zrezygnowała z kierowania NAACP.

W kolejnych dniach media dokładnie przyjrzały się biografii Rachel. Wyszperały m.in., że poinformowała policję jedynie o trzech zdarzeniach, w których miała być ofiarą. W jednym przypadku twierdziła, że na domu, który wynajmowała, ktoś powiesił stryczek. Właściciel posesji stwierdził jednak, że sznur pozostał po tym, jak rok wcześniej zawiesił tam upolowanego jelenia, o czym zresztą Dolezal informował. W ostatnim zgłoszeniu kobieta twierdziła, że tuż po tym, jak została przewodniczącą NAACP, w skrytce pocztowej organizacji znalazła 20-stronicowy list z pogróżkami. Ale policja sprawę umorzyła, gdyż na kopercie nie było żadnych oznak tego, że list przeszedł przez system pocztowy, a do skrytki dostęp mieli tylko pracownicy organizacji i trzej pracownicy poczty, którzy zostali wykluczeni jako sprawcy. Kiedy po pojawieniu się wątpliwości co do rasy Dolezal dziennikarze zapytali ją, czy sama podrzuciła ten list, oburzona kobieta stwierdziła, że nigdy nie sfabrykowałaby takich pogróżek, bo przeraziły one jej dwóch czarnoskórych synów.

Tu pojawia się kolejny problem – w tym czasie Dolezal miała tylko jedno dziecko. Drugi chłopiec, którego przedstawiała jako syna, jest w rzeczywistości jej adoptowanym bratem. W jednym z wywiadów sprzed wybuchu afery Dolezal twierdziła także, że ona i jej bracia (przysposobieni przez jej rodziców chłopcy) byli bici batem przez ojczyma (w rzeczywistości jej ojca) za ciemny kolor skóry. Utrzymywała, że urodziła się w RPA, mieszkała w tipi i zdobywała pożywienie, polując z łukiem. Rodzice Dolezal, mieszkający od kilkudziesięciu lat w małym miasteczku w Montanie, wszystkiemu zaprzeczyli. Ona zaś stwierdziła, że jej prawdziwym ojcem jest czarnoskóry przyjaciel rodziny.

Rachel sugerowała także, że kiedyś, podczas wyjazdu na wystawę sztuki, miała być odurzona pigułką gwałtu i wykorzystana seksualnie przez swojego mentora. Według niej był to bardzo bogaty mężczyzna i obawiała się wnieść oskarżenie. Utrzymywała, że ona i jej syn mieli być maltretowani przez jej byłego męża. Twierdziła, że przez dwa lata miała chorować na raka. O ile te ostatnie informacje nie są zweryfikowane i nie muszą być nieprawdziwe, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że są kolejnymi z licznych kłamstw Rachel Dolezal.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną