W pułapce zbyt dobrego samopoczucia

Szczęście, czyli droga donikąd
Dlaczego wymuszony optymizm szkodzi jednostce.
Obsesja na punkcie samodoskonalenia, samoakceptacji i wysokiej samooceny zamyka człowieka w ciasnym kręgu własnego ja.
Robin Neilly/Getty Images

Obsesja na punkcie samodoskonalenia, samoakceptacji i wysokiej samooceny zamyka człowieka w ciasnym kręgu własnego ja.

Samobójstwo, nawet podwójne, rzadko trafia na czołówki gazet na całym świecie. W przypadku śmierci Lynne Rosen i Johna Littinga było inaczej. Z ich apartamentu na Brooklynie przez kilka dni wydobywał się niewyobrażalny fetor, więc sąsiedzi powiadomili policję. Gdy 3 czerwca 2013 r. stróże prawa weszli do tego mieszkania, zobaczyli ciała dwóch osób w średnim wieku. Odebrały sobie życie przez nałożenie na głowy plastikowych torebek wypełnionych helem.

Wydawało się, że tragedia szybko pójdzie w zapomnienie w powodzi wielu innych wydarzeń.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj