Lech Dyblik o ego artystów

Nie chce mi się podobać
Lech Dyblik o tym, czy trzeba mieć wybujałe ego, żeby być aktorem.
Lech Dyblik
Leszek Zych/Polityka

Lech Dyblik

Violetta Krasnowska: – Przed chwilą, podczas spotkania z młodzieżą warszawskiego liceum, wspomniał pan o swoich aktorskich początkach. Szkolny teatr, krakowska PWST, zaraz po dyplomie angaż w Teatrze Narodowym. Tam spodziewał się pan czerwonych dywanów. Nie było ich, stąd frustracja. No i poszedł pan w gaz, na długo. Ucierpiało pana ego?
Lech Dyblik: – Powiedziałbym raczej o niespełnieniu ogromnych oczekiwań. Każdy startując w show-biznesie, a i w innych dziedzinach też, myśli o sukcesie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj