Ja My Oni

Małgorzata i Ewa (Lgbt+)

Małgorzata i Ewa: Może w Polsce też musi się wydarzyć Stonewall?

Rozmówczynie są w związku od kilkunastu lat, stały się rozpozpoznawalne w 2010 r., kiedy wzięły ślub na pokładzie samolotu podczas akcji jednej z linii lotniczych „Love is in the air”. Rozmówczynie są w związku od kilkunastu lat, stały się rozpozpoznawalne w 2010 r., kiedy wzięły ślub na pokładzie samolotu podczas akcji jednej z linii lotniczych „Love is in the air”. Leszek Zych / Polityka
Gdy w czasie kampanii prezydent Andrzej Duda zaczął na nas szczuć, obie miałyśmy kłopoty ze snem. Gdy któraś z nas wychodzi z tęczową torbą, ta druga mówi „Uważaj na siebie”. To pierwszy taki okres w naszym życiu.

Joanna Cieśla: – Gdy rozmawiałyśmy dziewięć lat temu, prowadziły panie popularny lesbijski kabaret i oceniały, że nie mają zbyt wielu powodów do narzekań na swoje życie w Polsce…
Małgorzata Rawińska: – Dziś trochę nas dziwi tamten optymizm, ale potrafię go wytłumaczyć. Kilka miesięcy wcześniej wzięłyśmy ślub na pokładzie samolotu Sztokholm–Nowy Jork. Zajęłyśmy drugie miejsce w międzynarodowym konkursie linii lotniczych SAS „Love is in the air”.

Ja My Oni „Ludzie LGBT+” (100173) z dnia 17.08.2020; Sami o sobie; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Małgorzata i Ewa (Lgbt+)"