Bierzemy odpowiedzialność za ludzkie nadzieje
mirosław/Polityka

Pewna organizacja charytatywna wybudowa­ła w małej wiosce w Sudanie Południowym wspaniałą szkołę. Nowoczesną, wyposażoną w baterie słoneczne i komputery. Na pewno fantastycznie wyglądała w raportach i mediach. Ale dziś szkoła stoi pusta i nic się w niej nie dzieje. Budynek niszczeje, a sprzęt został rozkradziony. Dlaczego tak się stało? Uważam, że ktoś to źle wymyślił. Nie dostosował pomocy do poziomu życia oraz potrzeb i możliwości ludzi, dla których była przeznaczona. Może na początek lepsze byłoby zwykłe zadaszenie, żeby dzieci miały gdzie się spotykać z nauczycielem przyjeżdżającym na rowerze raz w tygodniu z innej wioski?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj