Niezbędnik

Na smyczy genów?

Spór o genetyczne podstawy kultury

Różnica między tym, co genetycznie wrodzone, a tym, co nabyte, zdaje się rozmywać. Różnica między tym, co genetycznie wrodzone, a tym, co nabyte, zdaje się rozmywać. Kristian Sekulic / Getty Images
Czy ludzka kultura jest rzeczywiście trzymana na krótkiej smyczy genów, jak to ujął ojciec socjobiologii Edward O. Wilson? Wydaje się, że spór o to, co rządzi człowiekiem: jego geny czy kultura – może nie mieć większego sensu.
Choć ze zdolnościami językowymi się rodzimy, a biegłości w arytmetyce musimy się mozolnie uczyć, to w obu przypadkach mamy tylko potencjał, który możemy, ale nie musimy, wykorzystać.Science Photo Library/EAST NEWS Choć ze zdolnościami językowymi się rodzimy, a biegłości w arytmetyce musimy się mozolnie uczyć, to w obu przypadkach mamy tylko potencjał, który możemy, ale nie musimy, wykorzystać.

Mam psa, dwuipółletnią suczkę Maszę. Masza jest piękna i mądra, umie też wiele rzeczy, które czasem mnie zadziwiają. Gdy rzucam jej patyk, zawsze wie, gdzie poleci i gdzie upadnie, nawet jeśli staram się ją oszukać i wykonuję zamach w innym kierunku. Masza kątem oka widzi zmianę i w ułamku sekundy przelicza trajektorię lotu, uwzględniając najwyraźniej siłę wyrzutu, masę patyka i kierunek wiatru. Gdy trzymam dwa patyki, a rzucam tylko jeden, nigdy do niego nie biegnie, tylko obserwuje jego lot i wzrokiem pyta mnie o następny.

Niezbędnik Inteligenta „Co mamy w genach” (100079) z dnia 17.03.2014; Oblicza genetyki; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Na smyczy genów?"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >