Niezbędnik

Na styku antyku i chrześcijaństwa

Na styku antyku i chrześcijaństwa

Rysunki z „Pochwały głupoty” Erazma z Rotterdamu, wydanie z 1515 r. Rysunki z „Pochwały głupoty” Erazma z Rotterdamu, wydanie z 1515 r. AN
W epokach renesansu i baroku wszechnice przeszły drogę od zachłyśnięcia się humanistycznym dziedzictwem starożytności po skostnienie w klasycyzmie.
Erazm z Rotterdamu, obraz olejny z 1517 r.Granger Collection/Forum Erazm z Rotterdamu, obraz olejny z 1517 r.

Uniwersytety, jak celnie ujęła Lèo Moulin („Średniowieczni szkolarze i ich mistrzowie”), są dziełem średniowiecza, zrodzonym z jej oglądu Człowieka, Natury i Boga. W wiekach średnich powstało ich ok. 80: od Bolonii po Kraków, od Paryża po Toledo, od Oksfordu po Uppsalę. Pod względem prawnym, ekonomicznym (beneficja dla profesorów) i społecznym były instytucją Kościoła, który, zwłaszcza w XV stuleciu, zmagając się ze schizmą i trawiony konfliktami, nie chciał lub nie mógł ich skutecznie chronić przed utratą autonomii i sporych swobód.