Uniwersytet w latach dwudziestych

Dwa oblicza międzywojnia
Wielka Wojna obaliła dziewiętnastowieczny mit, że nauka jest wspólnym dobrem służącym powiększaniu powszechnego dobrobytu i szczęścia. Ale też w dwudziestoleciu międzywojennym okrzepło i ugruntowało swą pozycję wiele dyscyplin akademickich uważanych dziś za kluczowe.
Inauguracja roku akademickiego 1930/31 na Politechnice Warszawskiej. Studenci udają sie z gmachu uczelni na nabożeństwo do Kościoła Najświętszego Zbawiciela.
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Inauguracja roku akademickiego 1930/31 na Politechnice Warszawskiej. Studenci udają sie z gmachu uczelni na nabożeństwo do Kościoła Najświętszego Zbawiciela.

Podczas I wojny światowej okazało się, że naukowcy mają narodowość i niewiele skrupułów: z zapałem uzasadniali przemoc i udoskonalali metody zabijania wrogów. „W czasie pokoju – tłumaczył współpracownikom Fritz Haber, odkrywca syntezy amoniaku i współtwórca gazów bojowych – nauka służy ludzkości, a w czasie wojny swojemu krajowi”. Zarazem autorytet nauki wzrósł. Między 1919 a 1923 r. obserwacje nieba potwierdziły teorię względności; Albert Einstein stał się naukowym celebrytą wszech czasów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj