Między śmiercią a cierpieniem noworodka

Nad brzegiem Styksu
Poskromić nadmierny zapał terapeutyczny i odstąpić od agresywnego leczenia śmiertelnie chorych noworodków, czy ulegać prośbom rodziców, którzy chcą je ratować za wszelką cenę? Negocjowanie ich śmierci jest dopuszczalne moralnie.
Noworodki w inkubatorach, oddział położniczy w paryskim szpitalu, 1900 r.

Noworodki w inkubatorach, oddział położniczy w paryskim szpitalu, 1900 r.

Są decyzje, których stawką jest śmierć lub życie noworodka. Podejmuje się je na gorąco w sali porodowej lub w zabieganej atmosferze oddziału intensywnej terapii neonatologicznej (z łac. neonatus to noworodek). Waga tych postanowień i otoczenie, w jakim się krystalizują, wymagają niezwykłej precyzji przy ich definiowaniu. Lekarz proponujący określone warianty postępowania musi mieć pewność, że zostaną właściwie zrozumiane przez rodziców oraz wszystkich członków zespołu sprawującego opiekę nad pacjentem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj