Im bardziej wieje, tym więcej prądu

Przodem do wiatru
Wiatr mógłby bez trudu zaspokoić jedną trzecią potrzeb energetycznych świata. W Danii zaspokaja już prawie połowę.
Maszyna do wytwarzania prądu z wiatru zbudowana w 1887 r. przez Charlesa Brusha, wynalazcę i przedsiębiorcę z Cleveland, USA.
Western Reserve Historical Society

Maszyna do wytwarzania prądu z wiatru zbudowana w 1887 r. przez Charlesa Brusha, wynalazcę i przedsiębiorcę z Cleveland, USA.

Zapaść zaczęła się od tego, że kraje znad Zatoki Perskiej nagle podniosły ceny ropy naftowej i ograniczyły jej wydobycie. Wywołało to najpierw zdumienie, a potem panikę – od Nowego Jorku przez Londyn i Paryż po Tokio. Świat zachodni doznał szoku, który można porównać do ciężkiego zawału. Pacjent przeżył i szybko przywrócono mu krążenie. Ale lekcję zapamiętał na długo.

Największy w historii kryzys energetyczny nie trwał długo – zaczął się w październiku 1973 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj