Niezbędnik

Post-wzrost. Fetysz, czyli upadek

Post-wzrost. Fetysz, czyli upadek

Wzrost? Tu i ówdzie daje się go jeszcze wycisnąć. Ale od lat rośnie przekonanie, że ludzie dochodzą do jego granic. Wzrost? Tu i ówdzie daje się go jeszcze wycisnąć. Ale od lat rośnie przekonanie, że ludzie dochodzą do jego granic. Mirosław Gryń / Polityka
PKB jako miara wzrostu gospodarczego był wynalazkiem politycznym. Odkąd stał się celem samym w sobie, wiadomo, że trzeba przed nim uciec. Koniecznie. Tylko dokąd?

Ta maszyna wygląda trochę jak toaletowy rezerwuar w rozmiarze XXL. Ma ze dwa metry wysokości, po metrze szerokości i głębokości. Korpus przezroczysty, a w środku połączone ze sobą rurki, zbiorniczki i kraniki. W rurkach płynie woda, która reprezentuje pieniądze. Zbiorniczki i kraniki to sposoby na to, jak je przesuwać: podatki, inwestycje, konsumpcja, oszczędności. Cała konstrukcja o nazwie MONIAC to dokładne odwzorowanie gospodarki. Ma pokazać nawet najbardziej opornemu studentowi ekonomii, skąd się w gospodarce bierze wzrost.