Niezbędnik

Punkty dla Pinokia

Dzisiejsza kariera kłamstwa

Mimo nawału afer, kłamstw i przeinaczeń, jakie zafundowali nam obecnie rządzący, żadne z nich nie przyniosło spadku popularności władz i poszczególnych osób w te wszystkie zdarzenia uwikłanych. Mimo nawału afer, kłamstw i przeinaczeń, jakie zafundowali nam obecnie rządzący, żadne z nich nie przyniosło spadku popularności władz i poszczególnych osób w te wszystkie zdarzenia uwikłanych. Wojciech Stróżyk / Reporter
Kłamstwo rozgościło się w rzeczywistości na dobre. Można dzięki niemu wiele zyskać, choćby wygrać wybory. Jak mu się udało wyeksmitować prawdę?

Dyskusji na temat postprawdy, fake newsów, natężenia skandali i innych zmór wyhodowanych przez demokrację „elektroniczną” toczy się dziś wiele. Łączy je jedno: debatujący często sugerują (a niekiedy wręcz zakładają), że to zjawiska nowe, podobnie jak nowe są ich określenia. Skoro mamy czasy postprawdy, to – logicznie – onegdaj normą było głoszenie prawdy, a wieści wiarygodne łatwo było oddzielić od plotek, pomówień czy pogłosek. Kłamców identyfikowano i potępiano, uczciwym ludziom przywracano honor i szacunek.