O Polityce

Słowo o DPS-ach

Polityka

Chciałem odnieść się do opinii wyrażonych w wywiadzie z panią Justyną K. Ochędzan opublikowanym w 49. numerze POLITYKI pod tytułem „Radość na starość”. Zgadzam się z główną tezą artykułu, że system opieki instytucjonalnej w Polsce wymaga inwestycji w środowiskowe formy wsparcia. Jednak Domy Pomocy Społecznej nie stoją na przeszkodzie tym zmianom. Jako całodobowe instytucje opieki pełnią w tym systemie ważne zadania i dla wielu osób o szczególnych potrzebach opiekuńczych są jedynym miejscem, gdzie mogą uzyskać opiekę dostosowaną do ich potrzeb i stopnia niesamodzielności. Warto o tym pamiętać, przedstawiając wizję społecznych reform w tym obszarze.

Jednocześnie zwracam uwagę na język prezentowanych opinii. Słowa o „molochowatych DPS-ach, w których zamyka się ludzi z różnymi ograniczeniami jak w zoo” oraz o DPS-ach i ZOL-ach jako „umieralniach” są nie do przyjęcia. POLITYKA zawsze była forum swobodnej wymiany myśli i dyskusji, za co od lat zyskuje szacunek czytelników. Jednak wolność komunikacyjna nie może iść w parze z brakiem szacunku dla ludzkiej godności. Słowa te były krzywdzące dla mieszkańców Domów, dla ich bliskich oraz pracowników tych instytucji. Ci ostatni z profesjonalizmem i zaangażowaniem wykonują swoje obowiązki, a w czasie pandemii często pracowali z narażeniem zdrowia i życia.

PROF. UAM DR HAB. RYSZARD NECEL

Polityka 51.2023 (3444) z dnia 12.12.2023; Do i od redakcji; s. 98
Reklama
Reklama