Żyjemy w ciekawych czasach (nawet za bardzo), a na pewno szybkich jak nigdy. Zdajecie sobie sprawę, że jedna dzisiejsza gazeta zawiera tyle treści i wiedzy, co wszystkie średniowieczne pisma razem wzięte? I ciągle tych treści przybywa, tego już się nie zatrzyma. Są media tradycyjne i są media społecznościowe. Są fakty i są fake newsy. Są informacje i są dezinformacje. Coraz trudniej je od siebie odróżnić, zaufać własnym oczom i uszom. Skoro wszystko brzmi wiarygodnie, to co jest prawdziwe?
Dlatego właśnie uczciwe, pogłębione, staranne i rzetelne dziennikarstwo jest tak ważne. Na szczęście nadal jest uprawiane, z pasją i misją. Można je jeszcze rozpoznać: po charakterystycznym tonie (niesensacyjnym), objętości (to nie są szybkie, lapidarne materiały), nazwisku (zwykle od razu widać, czy autor lub autorka mają odpowiednie kompetencje) i samym medium (ma swoje wartości, reputację, doświadczenie). Czytelnik, który chce się lepiej orientować i wyrobić sobie zdanie, takie dziennikarstwo na pewno wytropi i doceni.
Dziś obie strony – i dziennikarze, i czytelnicy – muszą włożyć nieco więcej wysiłku, żeby czegoś się dowiedzieć. Ale jest nagroda: wszyscy trochę więcej z tego świata rozumiemy. Dobrze czytać mądrze.
ALEKSANDRA ŻELAZIŃSKA,
REDAKTORKA NACZELNA POLITYKA.PL
Subskrybuj: polityka.pl/powitalna