„Bardzo dużo podróżuję i słucham mnóstwa muzyki, ale te metafizyczne momenty, kiedy czuję, że coś, w czym uczestniczę, zmienia mnie na lepsze, zdarzają się, szczerze mówiąc, niesłychanie rzadko” – mówi Piotr Turkiewicz, dyrektor artystyczny Jazztopadu. „Dlatego próbujemy podzielić się z publicznością czymś więcej niż tylko koncertem, dlatego też szukam artystów, którzy myślą o muzyce w głębszy sposób. Poza tym festiwal ma zupełnie inną energię, kiedy artyści wiedzą, gdzie są i dlaczego, gdy mają czas, żeby połączyć się ze sceną lokalną czy porozmawiać ze słuchaczami. Dlatego od lat szczególnie i konsekwentnie pielęgnujemy te elementy”.
Jazztopad to, rzecz jasna, nie tylko słynne wydarzenia w mieszkaniach prywatnych czy jazzowo-filmowe poranki dla dzieci w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu. To przede wszystkim koncerty legendarnych muzyków, wybitnych improwizatorek i improwizatorów spoza Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej, a także premiery zamówionych specjalnie na festiwal utworów oraz spotkania artystów, którzy wcześniej ze sobą nie współpracowali. Rozległe kontakty Piotra Turkiewicza i współpraca ze scenami w Korei Południowej, Australii czy Kanadzie przynoszą więc znakomite efekty. W poprzednich edycjach we Wrocławiu pojawili się wykonawcy z przeróżnych stron świata, między innymi z Angoli, Kuby, Australii, Libanu i Japonii, a w tym roku publiczność pozna tych pochodzących z Maroka, Korei czy RPA.
Podczas pierwszych trzech dni dominować będą formacje ze Stanów Zjednoczonych, przedstawiciele młodszego pokolenia, jak kwintet SML czy My Trio oraz gitarowy duet Emmanuel Michael/Solomon Gottfried. Usłyszymy także muzyków o ugruntowanej międzynarodowej renomie, jak Shahzad Ismaily – który wystąpi solo oraz połączy siły ze znanym z twórczego podejścia do sztuki tradycyjnej polskim zespołem SUTARInova – czy też trębacz Amir ElSaffar od lat tłumaczący iracki system melodyczny maqam na język nowoczesnego jazzu. Warto też zwrócić uwagę na amerykański zespół Dálava – jego wokalistka ma korzenie czeskie, gitarzysta ormiańskie, a materiałem wyjściowym do improwizacji są w ich przypadku ludowe pieśni z Moraw.
Po dwóch dniach przerwy, w środę 18 listopada w ramach cyklu Deep Listening (kolejny znak rozpoznawczy Jazztopadu) z solowym koncertem wystąpi gitarzysta Raphael Rogiński. Na czwartkowy wieczór z kolei złożą się dwie części. Pierwszą wypełni melodyjny free jazz amerykańskiego saksofonisty Dariusa Jonesa, któremu będzie towarzyszyć znakomita sekcja rytmiczna: rzadko bywający w Polsce, a arcyciekawy kontrabasista Chris Lightcap oraz doskonale znany naszej publiczności perkusista Gerald Cleaver. Na drugą zaplanowano prawykonanie kompozycji powstałej na zamówienie festiwalu, a przygotowanej przez południowoafrykańskiego pianistę Nduduzo Mhakhathiniego. Utwór Modalities of Same-ness: Unity Suite na fortepian i kwartet smyczkowy wykonają autor oraz znakomity, związany z NFM od lat zespół Lutosławski Quartet.
Najlepszy koncert festiwalu każdy słuchacz z pewnością wybierze sam, ale pod względem rozmachu i skali przedsięwzięcia kulminacyjnym wydarzeniem tegorocznej edycji będzie piątkowy wieczór 20 listopada. Na scenie Sali Głównej ORLEN wykonana zostanie europejska premiera opery …(Iphigenia) Wayne’a Shortera z librettem Esperanzy Spalding w wersji koncertowej. Dotychczas kompozycję tę wystawiono zaledwie kilkukrotnie, wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Po raz pierwszy dzieło zabrzmiało w Bostonie w listopadzie 2021 roku, niespełna dwa lata przed śmiercią saksofonisty. Śpiewakom towarzyszyli wówczas muzycy przez wiele lat współtworzący najważniejszy zespół Shortera: Danilo Pérez (fortepian), John Patitucci (kontrabas) i Brian Blade (perkusja), a także orkiestra kameralna. Pérez, Patitucci i Blade wystąpią również we Wrocławiu, ale zamiast kameralistów będziemy słuchać orkiestry symfonicznej NFM Filharmonii Wrocławskiej oraz Chóru NFM.
„Na ten moment przygotowywaliśmy się latami” – mówi Piotr Turkiewicz. „Z Wayne’em Shorterem zaczynaliśmy rozmawiać o tym projekcie mniej więcej piętnaście lat temu, kiedy dopiero zaczynał pracę nad nim. Dziś Shortera nie ma już z nami, więc z mojej strony jest to przede wszystkim wyraz ogromnego szacunku dla niego jako dla artysty i osoby. Jestem niesamowicie szczęśliwy, że to dzieje się akurat u nas, choć przecież ta premiera mogłaby się odbyć gdziekolwiek w Europie”.
Ifigenia, tytułowa antyczna bohaterka, we wszystkich tradycyjnych wcieleniach jest uosobieniem postaci, która musi się poddać sile wyższej – fatum, interesowi narodowemu, woli bogów lub ojca. Tymczasem, jak mówi Esperanza Spalding, „[i]stotą naszej (…Iphigenii) jest poczucie autonomii. W tej przygodzie, jaką jest życie, dysponujesz wolnością wyboru. Wszystkie karty są odkryte, a Ifigenia może decydować swobodnie, nie ulegając żadnym zewnętrznym naciskom. Jej przykład uczy nas, jak twórczo podchodzić do wszystkiego, wykorzystując siłę spontanicznego zaangażowania”.
Tegoroczny Jazztopad zakończy się 22 listopada mocnym akordem: bodaj najlepsza freejazzowa sekcja rytmiczna świata, czyli kontrabasista William Parker i perkusista Hamid Drake, po raz pierwszy połączy siły na scenie z Shabaką – jedną z kluczowych postaci brytyjskiej sceny muzycznej ostatnich dwóch dekad, artystą, który pomógł nadać jej nową energię, język i międzynarodową rangę.
To przegląd zaledwie części wydarzeń składających się na 23. edycję festiwalu. Szczegółowy program można znaleźć na stronie NFM.